Zadzwoń do nas
(+48) 696-416-628
Napisz do nas
adwokat@pawelbala.pl
Kwestia wykonywania czynności służbowych przez policjantów i żołnierzy po użyciu alkoholu należy do tych co bardziej wstydliwych. Świadczenie pracy w stanie po spożyciu alkoholu lub substancji odurzających i psychotropowych doktryna i orzecznictwo prawa pracy traktuje rygorystycznie jako przesłankę rozwiązania stosunku pracy bez okresu wypowiedzenia ("dyscyplinarnie"). Nawet jednorazowe jego pogwałcenie może być więc uznane za ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. W tym kontekście warto zaakcentować, że Sąd Najwyższy uznał w wyroku z 2.12.2004 r., I PK 86/04 1920 , że o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia w trybie art. 52 § 1 pkt 1 Kodeksu pracy decyduje jednostkowy czyn, a nie przebieg dotychczasowej kariery zawodowej. W wymiarze przedmiotowym uprawnienie pracodawcy z komentowanego przepisu odnosi się do pełnej gamy zachowań pracowników związanych z alkoholem, począwszy od stawienia się do pracy w stanie nietrzeźwości , poprzez wykonywanie pracy pod wpływem alkoholu, skończywszy na jego spożywaniu w miejscu pracy, ale poza czasem pracy. Przy zarzucie ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wskutek świadczenia pracy po użyciu alkoholu nie mają znaczenia okoliczności i przyczyny, które doprowadziły do jego spożywania przez pracownika, od którego rodzaj wykonywanych obowiązków wymaga bezwzględnego zachowania trzeźwości 1922 . Stąd też dopuszczane jest zastosowanie art. 52 § 1 pkt 1 Kodeksu pracy wobec osób spożywających alkohol za wiedzą, a nawet aprobatą przełożonych (Baran Krzysztof W. (red.), Kodeks pracy. Komentarz. Tom I. Art. 1-93).
W przypadku służb mundurowych, których przedstawiciele mają, co oczywiste, kontakt m.in. z bronią palną, trudno by powyższy rygoryzm dla pracy pod wpływem alkoholu lub podobnych środków był mniejszy, jest zdecydowanie większy. Co oczywiste pełnienie służby w takim stanie podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej. W art. 132 ust 1 pkt. 10 ustawy o Policji z 1990 r. wprost wskazano, że naruszeniem dyscypliny służbowej będzie stawienie się do służby w stanie nietrzeźwości albo po użyciu alkoholu lub po użyciu podobnie działającego środka, pełnienie jej w takim stanie, a także spożywanie alkoholu lub używanie podobnie działającego środka w czasie służby. Analogiczną normę prawną znajdziemy w art. 353 ust. 2 pkt. 10 ustawy o obronie Ojczyzny z 2022 r.
Odpowiedzialność dyscyplinarną żołnierzy Wojska Polskiego omówiłem w artykule: http://munduriprawo.pl/odpowiedzialnosc-zolnierzy-wojska-polskiego-za-naruszenie-dyscypliny-wojskowej
Odpowiedzialność dyscyplinarną funkcjonariuszy Policji omówiłem w artykule:
http://munduriprawo.pl/postepowanie-dyscyplinarne-wobec-funkcjonariusza-policji
Jeżeli truzimem jest stwierdzenie, że służba w stanie nietrzeźwości podlega odpowidzialności dyscyplinarnej, tak pragnę zwrócić uwagę na niektóre "przypadki graniczne", wcale nie tak oczywiste dla ich oceny. I tak z orzecznictwa wynika, że samo stawienie się na służbę w stanie nietrzeźwości jest przewinieniem dyscyplinarnym. Bez znaczenia jest, czy policjant podjął się wykonywania jakichkolwiek czynności służbowych, czy też nie. Dość głośny był przypadek policjantki, która pojawiła się w stanie nietrzeźwości w jednostce policji, ale nie przystąpiła do wykonywania obowiązków służbowych, utrzymując że pojawienie się policjanta w stanie nietrzeźwości na terenie jednostki nie musi oznaczać, że zgłasza on się do podjęcia obowiązków służbowych, a jej pojawienie się miało na celu tylko i wyłącznie poinformowanie przełożonego o niemożności wykonywania służby w tym dniu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 17 stycznia 2013 r. (II SA/Wa 1975/12) ocenił, że „stawienie się do służby w stanie po użyciu alkoholu" (o którym mowa w art. 132 ust. 3 pkt 6 ustawy o Policji) jest odpowiednikiem „stawienia się do pracy w stanie nietrzeźwości" zawartym w art. 108 § 2 Kodeksu pracy.
Aby zatem mówić o stawieniu się do pracy/służby w stanie nietrzeźwości/stanie po użyciu alkoholu, muszą być spełnione kumulatywnie co najmniej dwie przesłanki:
- przybycie pracownika/funkcjonariusza do miejsca świadczenia pracy/pełnienia służby w celu wykonywania pracy/obowiązków służbowych, potwierdzone podpisem na liście obecności (chyba że pracodawca nie prowadzi ewidencji czasu pracy pracowników), oraz
- znajdowanie się pracownika/funkcjonariusza w stanie nietrzeźwości/stanie po użyciu alkoholu.
Tylko więc podpisanie przez funkcjonariusza listy obecności oznaczałoby jego gotowość do pełnienia obowiązków w tym dniu, co nie miało miejsca w opisanym przypadku policjantki. Z taką argumentacją nie zgodził się jednak Naczelny Sąd Administracyjny (wyrok z 17 kwietnia 2014 r., I OSK 927/), który uchylił cytowany wyrok WSA w Warszawie. Jego zadaniem z okoliczności faktycznych sprawy wynikało bowiem bezspornie, że policjantka stawiła się w jednostce celem podjęcia służby. Jeśli bowiem miała zamiar poinformować przełożonego o niemożności stawienia się w danym dniu do służby, to mogła to zrobić również za pośrednictwem innej osoby, używając środka łączności, lub drogą pocztową. Jeśli zdecydowała się zrobić to osobiście nie musiała wchodzić na teren jednostki, mogła bowiem przez pracownika biura przepustek poprosić do bramy swojego przełożonego i poinformować o celu przybycia. Zdaniem NSA bez znaczenia jest, że policjantka w danym dniu nie podjęła żadnych czynności służbowych, gdyż odpowiedzialności dyscyplinarnej podlega samo stawienie się do służby w stanie nietrzeźwości. Kwalifikacji czynu nie zmienia też przedstawione przez nią zaświadczenie lekarskie.
Drugi z specyficznych przypadków dotyczących służby i alkoholu jaki chcę omówić dotyczy żołnierzy Wojska Polskiego. Specyfika służby wojskowej żołnierzy wiąże spożywanie alkoholu nie tylko z odpowiedzialnością dyscyplinarną, ale i karną. Czytamy w art. 357 Kodeksu karnego: § 1. Żołnierz, który, po wyznaczeniu do służby lub będąc w służbie, wprawia się w stan nietrzeźwości lub odurzenia innym środkiem, podlega karze ograniczenia wolności, aresztu wojskowego albo pozbawienia wolności do lat 2.; § 2. Ściganie następuje na wniosek dowódcy jednostki".
Znany jest przypadek rezerwisty powołanego do odbycia ćwiczeń wojskowych, który pojawił się w jednostce w stanie upojenia alkoholowego. W ocenie Żandarmerii Wojskowej stanowiło to przestępstwo niezgłoszenia się do odbycia służby wojskowej (art. 144 Kodeksu karnego); pogląd ten podzielił sąd I instancji, który stwierdził, że przybycie na ćwiczenia w stanie nietrzeźwości jest czynem „równoważnym z niestawiennictwem”. Sprawa została oceniona przez Sąd Najwyższy, który stwierdził, że w świetle wykładni językowej znaczenie przepisu jest jasne i nie budzi wątpliwości, że przestępstwo uchylania się od służby wojskowej można popełnić tylko przez zaniechanie. Leksykalnie „zgłosić się” to „przyjść gdzieś do kogoś w jakimś celu”, „wyrazić gotowość podjęcia jakichś działań lub objęcia jakiegoś stanowiska”, a także „stawić się” — zatem pojęcie „nie zgłasza się” może być rozumiane wyłącznie jako odmowa przyjścia, zaniechanie przybycia. Biorąc zatem pod uwagę, że oskarżony zgłosił się we wskazanym czasie i miejscu do odbycia ćwiczeń, to nie dotyczy go odpowiedzialność za uchylanie się od służby wojskowej, niezależnie od stanu psychofizycznego — natomiast od momentu przyjęcia rezerwista, choćby i pijany, zyskuje status żołnierza w czynnej służbie, toteż władze wojskowe mogą i powinny stosować przepisy o odpowiedzialności dyscyplinarnej (postanowienie Sądu Najwyższego z 26 maja 2021 r. (I KZP 11/20).
dr Paweł Bała
adwokat
Przeczytaj także:
Szukaj nas na