Zadzwoń do nas
(+48) 696-416-628
Napisz do nas
adwokat@pawelbala.pl
Podstawową wiedzą jaką nabywa początkujący student prawa na początku studiów jest świadomość hierarchiczności aktów prawa powszechnie obowiązującego w Polsce, która została opisana w rozdziale III Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 r. Zapewne w ramach przedmiotu „wstęp do nauk prawnych” dowie się, że zgodnie z art. 92 ust. 1 ustawy zasadniczej rozporządzenia są wydawane przez organy wskazane w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu. Rozporządzenia wykonawcze mają więc charakter stricte techniczny i uszczegóławiający względem norm rangi ustawowej. Powoduje to, że tytuł tego felietonu jest kuriozalny. A jednak treść niektórych rozporządzeń wydawanych przez Ministra Obrony Narodowej pokazuje, że prawdziwy.
Korekta materii ustawowej drogą rozporządzenia
Praktyka uzupełniania i korygowania ustawy z dnia 11 marca 2022 r. o obronie Ojczyzny drogą rozporządzeń wykonawczych ponad delegację ustawową objawiła się chociażby w trakcie długich prac nad rozporządzeniami dotyczącymi fotografowania obiektów wojskowych. Szczęśliwie uchylone już rozporządzenie z dnia 27 marca 2025 r. w sprawie trybu oraz terminów wydawania zezwoleń na fotografowanie obiektów było tego idealnym przykładem i znakomitą manifestacją praktyki niekonstytucyjnego prawotwórstwa.
Na gruncie ustawy o obronie Ojczyzny funkcjonuje jednak szereg rozporządzeń wydanych w ramach opisanej praktyki prawotwórczej, by wspomnieć tylko sposób regulacji środków dyscyplinarnych stosowanych wobec żołnierzy. Ustawa normuje omawianą materię w sposób niezwykle lakoniczny. Nie reguluje np. orzeczonego wobec żołnierza czasu trwania zobowiązania do wykonania dodatkowych zadań służbowych, czasu trwania pozbawienia prawa do noszenia odznaki honorowej lub odznaki tytułu honorowego oraz udziału w uroczystościach wojskowych i państwowych z udziałem wojska, nie precyzuje sposobu realizacji zobowiązania do naprawienia wyrządzonej szkody. Mankamenty wynikające z ewidentnej „luki prawnej” Minister Obrony Narodowej postanowił skorygować według opisanego schematu.
W rozporządzeniu z dnia 12 września 2024 r. w sprawie wzorów dokumentów sporządzanych w postępowaniu dyscyplinarnym - przyjmując dość wątpliwą tezę, że organy dyscyplinarne są zobowiązane traktować wzory załączone do rozporządzenia jako obowiązujące w toku postępowań dyscyplinarnych - w załączniku nr 51 określono co do „orzeczenia wydanego po uwzględnieniu wniosku o dobrowolne poddanie się karze dyscyplinarnej”, gdzie prawotwórca podjął się próby zdefiniowania trybu i zakresu stosowania środków dyscyplinarnych. Prawodawca rozstrzygnął, wydaje się że tak wynika z treści wzoru dokumentu, iż zastosowany może zostać jedynie jeden środek dyscyplinarny wobec obwinionego żołnierza w toku jednego postępowania dyscyplinarnego, czyli de facto dokonał czegoś na kształt legalnej wykładni tekstu ustawy w omawianym zakresie, do czego nie był ustawowo upoważniony.
Jednostkowy wypadek przy pracy?
Rozporządzenie o jakim mowa określa również wzór protokołu przesłuchania świadka (załącznik nr 16), który zawiera pouczenie o obowiązku stawienia się na wezwanie i złożenia zeznań w oparciu o art. 177 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego. Ponadto świadka, wskazano w dokumencie, „poinformowano o okolicznościach uzasadniających odmowę składania zeznań lub uchylenie się od odpowiedzi na pytania – art. 182, art. 183 § 1 i art. 185 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego”. Treść tego pouczenia narusza normę zawartą w art. 91 ust. 1 Konstytucji RP, poprzez wykroczenie poza delegację art. 421 ustawy o obronie Ojczyzny i jest sprzeczna z treścią art. 415 ust. 1 , z którego wprost wynika, iż do świadków w toku postępowania dyscyplinarnego nie stosujemy odpowiednio przepisów Kodeksu postępowania karnego.
Lekarstwo gorsze niż choroba
Minister Obrony Narodowej, jako organ właściwy do wydania rozporządzenia na podstawie delegacji ustawowej zawartej w art. 421 ustawy o obronie Ojczyzny, którym określa wzory orzeczeń, postanowień i innych dokumentów sporządzanych w postępowaniu dyscyplinarnym, mając na względzie potrzebę zapewnienia rzetelności i sprawności prowadzonego postępowania, podjął się zdefiniowania zakresów stosowania środków dyscyplinarnych. Jest to przykład niekonstytucyjnej techniki legislacyjnej przyjętej przez prawodawcę, gdzie za pomocą rozporządzeń regulowana została materia stricte ustawowa w sposób dalece wykraczający poza delegację ustawową.
Jeżeli Autor rozumie wadliwość norm prawnych komentowanej ustawy, dotyczących środków dyscyplinarnych, których lapidarność jest posunięta tak daleko, że narusza zasadę określoności kary (nulla poena sine lege certa), tak przyjęty sposób sanacji tego błędu ustawodawcy, tj. drogą rozporządzenia, jest nieakceptowalny w logice konstytucyjnego systemu źródeł prawa. Wydanie rozporządzenia ponad delegację ustawową (tzw. ultra vires) stanowi naruszenie art. 92 ust. 1 Konstytucji RP, i jako takie może być ocenione jako delikt konstytucyjny Ministra.
dr Paweł Bała
Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna" z 11 czerwca 2026 (nr 111)
Przeczytaj także:
Szukaj nas na