Zadzwoń do nas
(+48) 696-416-628
Napisz do nas
adwokat@pawelbala.pl
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r. gwarantuje każdemu prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd (art. 45 ust. 1). Oznacza to prawo dostępu do sądu, do rzetelnej procedury oraz do uzyskania wiążącego rozstrzygnięcia sprawy przez sąd w konstytucyjnym rozumieniu tego słowa.
Prawo to zobowiązuje ustawodawcę do wprowadzenia regulacji prawnych zapewniających, na żądanie zainteresowanego, rozpatrzenie sprawy przez sąd (tzw. pozytywny aspekt nadrzędności ustawy zasadniczej). W art. 45 ust. 1 Konstytucji RP użyto technicznego pojęcia „sprawy”. Obejmuje ono spory cywilne, administracyjne oraz karne, rozstrzyga więc o prawach i obowiązkach podmiotów prawa. Mimo tej gwarancji ustawa z 11 marca 2022 r. o obronie Ojczyzny nie realizuje standardu konstytucyjnego w ochronie praw żołnierzy, i to co najmniej w dwóch aspektach.
Ustawa o obronie ojczyzny w dziale XIII, rozdziale 4 reguluje postępowanie dyscyplinarne, w którym przełożeni dyscyplinarni rozstrzygają w kwestii praw i obowiązków żołnierzy. Katalog kar dyscyplinarnych jest szeroki – od kar honorowych po zwolnienie ze służby. Od orzeczeń dyscyplinarnych o zwolnieniu ze służby obwinionemu przysługuje skarga do sądu administracyjnego (art. 407 ust. 5 ustawy). Przepis ten ogranicza skargę wyłącznie do tych orzeczeń, co a contrario oznacza, że inne rozstrzygnięcia nie podlegają kontroli sądu. Z pewnością przełożony dyscyplinarny wyższego stopnia nie jest sądem w rozumieniu Konstytucji RP. Skarga do sądu administracyjnego nie przysługuje również żołnierzowi na notatkę z rozmowy dyscyplinującej (art. 385 ust. 1 ustawy). Powoduje to istotną reglamentację sądowej ochrony praw skazanego żołnierza. Taki kształt komentowanej normy prawnej wyłącza sądową kontrolę nad legalnością zastosowania innych kar dyscyplinarnych, np. przeniesienia na inne stanowisko. Dla porównania „bliźniacza” procedura zawarta w ustawie z 6 kwietnia 1990 r. o Policji przewiduje skargę do sądu administracyjnego od każdego orzeczenia kończącego postępowanie dyscyplinarne (art. 138).
Potraktowanie sprawy odpowiedzialności dyscyplinarnej skazanego żołnierza, i to wyłącznie przy orzeczonej karze o zwolnieniu z dobrowolnych form służby, jako sprawy rozstrzyganej przez sąd administracyjny na podstawie procedury sądowoadministracyjnej rodzi daleko idące konsekwencje dla realizacji rzeczywistych gwarancji praw zainteresowanego. W myśl art. 145 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi uwzględnienie skargi na decyzję lub postanowienie może polegać na: uchyleniu zaskarżonego aktu, stwierdzeniu jego nieważności, stwierdzeniu wydania wymienionego aktu z naruszeniem prawa. Kontrola sądu orzeczenia dyscyplinarnego w części dotyczącej kary ogranicza się do oceny, czy organy przestrzegały reguł procedowania, w tym ustawowych dyrektyw wymiaru kar. Sąd nie może natomiast ingerować w uprawnienia zastrzeżone wyłącznie dla organu prowadzącego postępowanie dyscyplinarne i oceniać celowości czy słuszności zastosowanych przezeń sankcji. W efekcie sądowa ochrona stosunku służbowego żołnierza jest znacznie słabsza niż sądowe gwarancje ochrony analogicznego stosunku pracy w rozumieniu kodeksu pracy, gdyż sąd administracyjny bada legalność działania organów dyscyplinarnych i wydanych przez nich orzeczeń, skutkujących rozwiązaniem stosunku służbowego, bez analizy prawdziwości merytorycznych przesłanek ich wydania.
Status prawny żołnierzy zawodowych Wojska Polskiego ma charakter administracyjny i jest uregulowany przez specustawę o obronie ojczyzny, choć wykazuje liczne podobieństwa do stosunku pracy, za czym również przemawia analiza przepisów ustawy, które wielokrotnie nakazują do prawnego statusu żołnierzy zawodowych odpowiednio stosować przepisy prawa pracy. Podstawową zasadą krajowego prawa pracy jest ochrona trwałości stosunku pracy przed arbitralnymi decyzjami pracodawców. Trudno znaleźć uzasadnienie, by niezwykle silnie chronić prawnie ogół pracowników przed arbitralnością decyzji pracodawców, a limitować znacząco taką ochronę w stosunku do żołnierzy, szerzej – osób pełniących służbę mundurową. Pożądane byłoby stworzenie odrębnego postępowania przed sądami powszechnymi – sądami pracy lub sądami wojskowymi, w których żołnierz powód (a nawet szerzej: osoba w służbie mundurowej) mógłby dochodzić swoich racji z pełnymi gwarancjami, jakie ustawa wiąże z kontradyktoryjnym procesem cywilnym, z możliwością zmiany przez sąd decyzji o zwolnieniu ze służby. Administracyjny charakter stosunku prawnego żołnierzy zawodowych nie wyklucza takiego rozwiązania. Zastaną instytucją cywilnego prawa procesowego, która może stanowić inspirację, jest postępowanie odrębne w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych, zgodnie z którym sąd cywilny jest władny zmieniać decyzje organów właściwych z zakresu ubezpieczeń społecznych, wydanych na podstawie posiłkowego stosowania kodeksu postępowania administracyjnego (por. art. 477[8] i n. Kodeksu postępowania cywilnego). Przez analogię do kontroli postępowań dyscyplinarnych pracowników dokonywaną przez sądy powszechne należałoby rozważyć stworzenie analogicznych gwarancji dla żołnierzy w postępowaniach dyscyplinarnych, w których niezależny sąd mógłby weryfikować i merytorycznie rozsądzać spory dyscyplinarne z zakresu stosunku służbowego, noszącego tak wiele znamion stosunku pracy.
Adw. Paweł Bała
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna 2026/05/07 (nr 87)
Przeczytaj także:
Szukaj nas na